Fryga*PL
.
pl en
strona główna
o rasie
kotki
kocięta
nasze gwiazdy
kastraty
linki
kontakt

 

Fryga Fryga
ur. 02-04-2005, kotka domowa krótkowłosa czarna dymna z białym

W pewnym sensie założycielka hodowli. Nasz pierwszy kot, który dzielnie uczył nas wszystkiego, czego nie wiedzieliśmy o kotach. Miłościwie panująca, absolutnie wysokopienna, tryskająca inteligencją Mała Księżniczka - Szara Myszka, a czasami terrorystka – Królowa domu. Dama w pełni świadoma znaczenia swojego imienia i dumnie to znaczenie reprezentująca, mimo niekocięcego już wieku. Chociaż po ukończeniu 10 lat i przy somalijczyku wreszcie zaczęła nam się wydawać jakby spokojnym kotem.
Gamina NW’14 SP Gamina Grey Shadow*PL, DVM, DSM
ur. 12-07-2010, kotka maine coon czarna szylkretka klasycznie pręgowana

Zwana Dzidzią, ale również Królową, ale to jest inny rodzaj królowej. Przede wszystkim jest królową wystaw – z tytułami: National Winner 2014, Supreme Premior, Distinguished Variety Merit i Distinguishted Show Merit, wieloma wygranymi i całą galerią pucharów. Ta dumna zwyciężczyni w domu zamienia się w słodką, "malutką" Dzidzię, ale to tylko pozory ponieważ Gamina, jak każda profesjonalna szara eminencja, trzyma w swoich olbrzymich, jedwabistych łapkach serca wszystkich domowników. I my naprawdę jesteśmy cali jej.

Nasza podróż w kocim świecie nie obyła się bez smutków i trudnych doświadczeń...

Mogłabym pisać książki o tej dwójce – oni na zawsze pozostawili ślady swoich łapek na naszych sercach…
Aria Aria

Nasz drugi kot. Nasze pierwsze dokocenie. Nauczyła nas, że nie ma dwóch takich samych kotów. Nauczyła nas miłości do szylkretek i ich szylkretowego charakteru.
A przede wszystkim, nauczyła nas, że dorosły kot (miała 6 lat kiedy z nami zamieszkała) może pokochać i związać się z człowiekiem tak samo mocno, jeśli nie mocniej niż kociak.
Fenris Fenris

Nasz pierwszy maine coon, o którym marzyłam i na którego czekałam wiele lat. Moje spełnione marzenie,
mój pierwszy kot spacerowicz,
mój pierwszy kot terapeuta,
mój pierwszy kot uwielbiający psy,
mój pierwszy kot wystawowy – moja pierwsza miaukunia miłość.
Ten wiersz najlepiej podsumowuje dziurę jaką moje serce jest teraz bez niego – chociaż napisany dla psa pasuje do mojego Księciunia idealnie.